My fucking perfect life

znaleźć kogoś, kto nie porani duszy odłamkami rozbitej nadziei.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

ahahahahaha.nie wiem co mnie wzięło na pisaniee. siedzę sobie na łóżku i (leżę) trzymam laptopa na kolanach. i musze sie uczyć bo mam spr z bioli. ale jakoś mi sie nie chce i siedzę na neciee. -,- <ok>
hmhmmm. jutro walentynki. jedyne święto które mnie dobija,załamuje i chuj wie co jeszcze. aaaa. w szkole będzie pewnie masa tych serduszek, jakieś przedstawienie itp. hahahahah. rzygam tym. :| <forever alone>
skończyły się ferie ;< szkołaa. Bożeee. dlaczego ? ja już bym chciała wakacje. już. już. już. ale dobraa. może wytrzymam.
suwak mi się od kurtki zepsuł ;< i musze chodzić w takiej brzyydkiej siostry albo w płaszczu.. wujek mi jutro zawiezie gdzieś tam to mają mi naprawić. ciekawe kiedy ją dostanę..
nie wiem co napisać. nie mam weny dziś.
spędzam walentynki sama ;<<<< albo z koleżanką. ale chyba samaa :< dobra, obejdzie sie. single są zajebiści. ! I tego sie trzymam, jak na razie.
spadam sie chyba uczyć, <ok> i tak będę gówno umiała ale w tym semestrze trzeba sie wziąść do nauki. ahahahahahaaha, wiem odbija mi ;o



zdjęcie takie pod temat walentyneeek, takie z dupy .
5829ab46757ec23bbf410b4d6ca90d55_large.jpg
Tagi: ?
13.02.2012 o godz. 21:43
Staram się myśleć pozytywnie. ludzie przecież zawsze odchodzą. a na ich miejsce przychodzą inni. w dużym stopniu lepsi. i tak jest w moim przypadku. on odszedł a przyszedł ktoś znacznie lepszy . i chyba się z tego ciesze.

zamuuła dziś straszna. nie tak wyobrażałam sobie ferie -,- prawie cały tydzień przesiedziany w domu i tylko patrzeć a mi dupa urośnie od tego siedzenia. a tego przecież nie chcemy nie? więc bierzemy się za jakąś dietę. tylko dieta w moim przypadku wygląda tak : hmm. śniadania nie jem , bo też jakoś nie lubię. oobiad : pare kanapek, no czasami jak coś sobie wyczaruje lepszego . widze coś słodkiego. : ooo. hmm. może sobie zjem. przecież mi nie zaszkodzi. no i dieta na marne. ale będę wytrwała. chociaż w ciagu zjadłam dwa 230 gramowe słoiczki nutelli. no jestem z siebie po prostu dumna -,- a przy okazji tona cukierków od babci. eh.

jutro szykuje sie sesjaa. no nareszcie będę miała co wstawiać na nk xd tak, mam nk. to badziewie. ale mniejsza z tym.
czekam i czekam na na tą wariatkę co pojechała do Zakopanego ;* a mnie nie wzięła noo ;( ona tam imprezuje z chłopakami ^^ a ja tu gnije w domu i nudzę się zajebiście. no ale trudno sie mówi. jak sie nie ma zbytnio dużych zasobów pienieżnych to sie siedzi w domu. ale ja niedługo chce to zmienić . o tak :D chcę wysępić od rodziców na lustrzankę i bilet do Anglii. wiem że to graniczy z cudem ale marzenia się spełniają nie ? trzeba w nie tylko mocno wierzyć no i im troche pomóc. a ja pomoge, mocno pomoge. chciałabym mieszkać w Anglii , w Londynie. widzę tam dla siebie lepszą perspektywę życiową niż w tej patologicznej Polsce. takich mamy tu polityków że jprl. tylko skakać z mostu. wyjechali z tym ACTA, ciekawe co niedługo wymyślą -,- tylko żyć nie umierać nie? -,- dlatego tak bardzo chce sie przeprowadzić do UK. i zabrać stąd przyjaciół oczywiście <3 bez nich by sie nie obyło.
hmmm. chyba lecę się wykąpać , esemesować i spaać no. Boże jak ja kocham spać <3 wiem, leń jestem. ale co poradzę ? :)

Dopóki walczysz, nie przegrywasz. Dopóki wierzysz w siebie, nie jesteś najgorszy. Dopóki chcesz, możesz osiągać.
4484453270_f0c3a9782f_z_large.jpg
Tagi: ?
02.02.2012 o godz. 22:10
czuje że mi źle.bardzo źle. mam dość tego wieczoru. łzy mi lecą po policzkach i nic nie mogę z tym zrobić. płacze w poduszkę. nie wiem co mam robić. udawać że nic się nie stało? tylko ty tak chłopcze umiesz. ja nie potrafię zapomnieć o wszystkim co się zdarzyło. o naszych wspólnych chwilach. o nocnych rozmowach. o naszych spotkaniach. o tym jak chciałeś mnie podnieść by sprawdzić czy mnie uniesiesz bo ja ci zaciekle mówiłam że jestem gruba a ty zaprzeczałeś bo waga ok 47 kg to mało. o tym jak mogliśmy przegadać pare godzin siedząc na zwykłej ławce w parku . o naszych huśtawkach na placu zabaw. jak się razem huśtaliśmy. jak zjeżdżaliśmy ze zjeżdżalni i jak udawałeś że sie rozbierasz za tablicą. i bałeś się że "coś" zobaczę. o tym jak wspólnie milczeliśmy przez chwilę , spojrzeliśmy na siebie i wybuchaliśmy śmiechem. i wgl o naszym wspólnie spędzonym czasie. zapomniałeś o tym że znaliśmy się półtora roku ? o naszej przyjaźni która miała się przerodzić w miłość? ja się zakochałam , teraz twoja kolej. dlaczego ? dlaczego ? dlaczego mówiłeś że chcesz coś więcej niż przyjaźń żeby potem rozjebać mi tą słodką nadzieję i wszystko zepsuć ?
Ja cie mimo wszystko nadal kocham , zastanawiam sie czemu bo przecież tyle przez ciebie cierpię. chcę pobiegnąć do ciebie i się mocno do ciebie przytulić. o tak. po prostu. potem pocałować cię i powiedzieć że zawsze cie będę kochać i będę czekała z nadzieją że złapiesz mnie za rękę jak będę chciała odejść i powiesz żebym poczekała. weźmiesz moją twarz w swoje dłonie i powiesz te dwa magiczne słowa po których będę chciała dalej żyć , bo teraz chce umrzeć. powiesz : " kocham cię i nigdy nie opuszczę, żałuje że wtedy cię straciłem , ale człowiek uczy się na błędach" i mnie pocałujesz. chyba oglądam za dużo telewizji , w tym komedii romantycznych i czytam za dużo książek. przecież w nich zawsze jest szczęśliwe zakończenie. zawsze "księżniczka" znajdzie swojego "księcia". czemu w życiu tak nie ma ? ehh.. chyba za bardzo go kocham.. chce ułożyć sobie życie z innym chłopakiem ale o nim cały czas myślę. o tym frajerze który złamał mi serce. tak bardzo chce żeby wrócił. i powiedział : "jestem z tobą mała. będzie dobrze". ale wiem że kurwa nie będzie. bo życie jest pojebane. i w chuj mocno jakbyś chciał żeby było dobrze to i tak nie będzie. bo zawsze ci coś przeszkodzi. zawsze. tak jest bynajmniej w moim przypadku.
Boże Boże. jak ja tu sie użalam. jestem żałosna. nawpieprzam się tabletek i bedzie kurwa najlepiej. skończą się moje problemy. ale szkoda mi rezygnować z życia. bo może się jeszcze dużo fajnych rzeczy wydarzyć. kiedyś tam.
nie wiem czy to ostatnia notka opowiadająca o tym frajerze ale cały czas mnie bierze na sentyment do niego . myślę o tym jak tęsknie i ryczę. no i kurwa po co? tylko sama sobie robię źle. on pewnie nawet się teraz nie interesuje co się ze mną dzieje. no i kurwa po co. nawet jakby mnie pociąg przejechał to by go to gówno obchodziło. dobra koniec.
zaczynam od nowa. jak to się mówi od zera.


I'm out of touch, I'm out of love
I'll pick you up when you're getting down
and of all these things I've done I think I love you better now
bv.jpg
Tagi: ?
31.01.2012 o godz. 21:10
Nie wchodziłam tu ponad 2 miesiące. łoo. więc jak wam w skrócie opisze to co sie u mnie działo to chyba wyjdzie długa notka. ale opiszę tylko najważniejsze rzeczy.

wyznałam chłopakowi że go kocham... jak myślicie ? jak zareagowała? uwzględnijmy że "podrywał mnie". wychodziliśmy razem. pisaliśmy. chciał raz nawet dać mi buziaka w usta..
wiecie co powiedział?
że on tego nie czuje.. że nie chce nic na siłę.. że nie chce by przez to nasze relacje się popsuły... żebyśmy zostali przyjaciółmi...
chcecie znać moją reakcje? totalny szok. byłam tak upokorzona że się to w pale nie mieści. ja głupia nawina idiota myślałam że on coś do mnie czuje. no bo po co dawała mi te cholerne nadzieje? no chuja ja się pytam.
powiedziałam mu że dam radę i poszłam. ale nie wiem czy dam radę. przez całą drogę szłam, patrzyłam się na dół i nie obchodziło mnie czy potrąci mnie samochód czy się przewrócę. po prostu szłam. dopiero w domu zaczęłam ryczeć. i nie mogłam przestać , nie miałam na tym kontroli. ja tu płacze a moja mama wchodzi do pokoju. ja szybko sie wycieram ale i tak zobaczyła że coś jest nie tak. przytuliła mnie i zaczęła pytać co się stało. a ja już nie wytrzymałam i zaczęłam ryczeć znów. pisząc tą notkę nawet nie mogę się powstrzymać od łez. tak mi ciężko. jak on mógł to zrobić. teraz staram się go unikać. wszyscy mi powtarzają że znajdę sobie lepszego. że nie był mnie wart. ale prawda jest taka że chcę jego... i nieustannie o nim myślę. wiem że jak skończę płakać to zacznę robić wszystko żeby tego żałował.

Był moją pierwszą miłością.
Pierwszą i do tego nieodwzajemnioną

Mój horoskop : zainteresujesz się kumplem ktory z jednej strony naprawdę ci się podoba a z drugiej baardzo wkurza. - miłość. no zobaczymy.

We wtorek jedziemy z dziewczynami na pizze. Mam zamiar się wyluzować i zapomnieć chociaż na jakiś czas o nim ;)
A jutro jasełka i wigilia Caritasu. Na której on też będzie. Po prostu bosko !
Ale jestem silna i dam radę prawda?
6d179f1a00185a3e4d876085.jpg
Tagi: ?
18.12.2011 o godz. 19:34
wszystko się jebie. życie traci sens. nadal mam przyjaciół, rodzinę , kolegów ale nie mam Jego ;( a na nim zależy mi chyba najbardziej. nie pisaliśmy już tydzień. może się wydaje mało ale dla mnie to wieki. nie napisał. nie zależy mu ? ja nie napisałam ale mi zależy. może On tego nie wie? chce mu powiedzieć. bardzo. chyba przy najbliższym spotkaniu mu to powiem.. tylko kiedy to będzie?

niedziela. dziś . jak ten czas szybko a zarazem wolno mija. caały weekend w domu spędzony na nic nierobieniu. może ta pogoda działa tak na mnie że nic mi się nie chce?
jutro poniedziałek. 5 lekcji. 2 tym 2 wf. może zapowiada się normalny dzień? zobaczymy.

nie mam weny dziś. to chyba by było na tyle.
17febd7c2f51c1385d820f9.jpeg
Tagi: ?
23.10.2011 o godz. 17:35

mogę zaliczyć ten dzień do udanych.
było fajnie. nie licząc stresu na akademii.. ale luz bo się nie pomyliłam. serce mi biło trochę szybciej niż zwykle ale dałam rade.
półtora godziny przed akademią : wszystkie dziewczyny zebrały się w kuchni szkolnej i próbują pokroić karpatkę i kremówki. xD przy okazji parę zjadłyśmy. mmm. pyszne były.
występowałam z W. na początku. ta się zająknęła i 3 raz pierwszą linijkę powiedziała xD ale goście myśleli że tak miało być i tego się trzymajmy.
potem sprzątanie. oczywiście nie odbyło się to bez słitt fooci. głupie miny i te paluszki ;D zajebiście było. warto było wstawać o tej 9 w niedzielę. oby więcej takich akademii. ale oczywiście z tymi osóbkami ;*
było więcej szczegółów ale nie chce mi się pisać ;) za dużo tego. wracając do domu oczywiście nogi mi odpadały bo na obcasach buty miała. brr. nie lubię ich. ale mi pasują.
na jutro recytacja wiersza. umiem. tak jestem z siebie dumna. w zaledwie 5min nauczyłam się 5 zwrotek.
polecam film "Jaclass 3.5" i poprzednie części. super jest. można się uśmiać. goście mają zryte pomysły.
co by tu jeszcze... a . jutro podobno dzień wyznawania miłości. no dziewczyny i chłopaki do dzieła jeśli tego jeszcze nie zrobiliście. nie wiem czy ja się sama odważę. ale pewnie nie..i siebie za to nienawidzę. bo już dawno powinnam to powiedzieć a nie łudzić się że On zrobi to pierwszy..
a. ciasto mi wyszło. trochę mniejsze niż powinno być ale dobre :)
gdhdf.jpg
Tagi: ?
16.10.2011 o godz. 19:18

i znów kolejny dzień okazał się niezbyt zaskakujący. ta codzienna monotonia w moim życiu mnie dobija. wstajesz. jesz. idziesz do szkoły. przychodzisz. jesz. odrabiasz lekcje. śpisz. o dziwo dziś było inaczej. ale tylko trochę. wstałam. poszłam na próbę. nic specjalnego. spojrzałam Mu w oczy. i co ? jak zwykle zjebałam sprawę i po kilku sekundach odwróciłam wzrok. haha. naprawdę mogę być z siebie dumna -,- dręczy mnie teraz to.
mam dylemat : napisać czy nie? hm. zależy mi na Nim. nie zaprzeczę. Kocham Go. moja nieśmiałość..poprowadzi mnie do stanu : nie w związku. ;x CHCE NAPISAĆ. nie wiem co mnie powstrzymuje. ahh..
będę chora. gardło już mi o sobie przypomina i cholernie zaczyna boleć. przecież noszę szalik. może raz czy dwa nie miałam. i już od razu przeziębienie. ale walczę z tym. piję jakieś obrzydlistwo. i biorę tabletki. nie chcę znów być chora. nienawidzę tego stanu. jedyny plus to to że nie idziesz do szkoły. lecz po paru dniach brakuje ci przyjaciół.
jutro przedstawienie. w szkole dla jakiś gości. a w pon. przed całą szkołą. maskara. mam nadzieję że się nie zglebię. dziś na próbie serce biło mi jak oszalałe. może dlatego że On tak był a może to stres przed publicznością? ale nigdy tak nie miałam. więc to znów moje uczucia plotą mi figle..

zamierzam kupić te buty. trampki ♥ ubóstwiam je po prostu. nie ma dla mnie lepszych butów.
trampki białe
co myślicie ? idealne do szkoły na zimę.

szkoła. w tym tygodniu co będzie zapowiadają się 4 sprawdziany. lecz my z dziewczynami postanowiłyśmy walczyć o swoje. a natomiast pójdziemy do nauczycielek z regulaminem praw ucznia i oświadczymy że mogą być TYLKO 2 sprawdziany w tygodniu. więc któraś z nich musi swój sprawdzian przestawić. nie ma przebacz. jak nie to idziemy z tym do dyra.
upiekłam dziś ciasto. no piecze się. piernik taki z bananami xD mam nadzieję że dobry wyjdzie. trzymajcie kciuki. ;)
zastanawiam jak się jutro ubiorę. hm. bluzka z H&M oczywiście która należy do W. ale mniejsza o to ;p i mam dylemat nad spódnicami. hmmm. oj. jutro się pomyśli. jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę. tak to u mnie jest.
wsłuchując się w piosenki Kaliego myślę co by tu jeszcze zrobić. uprzątnęłam pokój. brawa dla mnie xd może obejrzę film..bardzo kusząca propozycja. w sumie co mam do stracenia? 2 godziny mojego życia. też mi coś. dobra. zaczynam filozofować. idę. papa ;*
dfss.png
Tagi: ?
15.10.2011 o godz. 19:58

Nie lubie być nowa -,- to znajdywanie sobie nowy przyjaciół i znajomych.. ale musiałam założyć tu bloga. taka potrzeba. wiem dziwna.
rozmyślałam nad założeniem pamiętnika..ale brzydko bym go prowadziła. szczerze? nie umiem go prowadzić. lepiej mi pisać tu. na komputerze. może i lepiej było gdybym pisała do pamiętnika ale ko by czytał te moje wypociny ? nikt. takie pisanie bez sensu. tu pewnie nikt też tego nie będzie czytał. no bo kogo ja obchodzę? ha. jak zwykle jestem zakompleksioną nastolatka. przyznaję się.
no cóż. dość. teraz coś o dzisiejszym nudnym dniu.
stałam po 12. zdziw bo matka się do mnie pierwsza odezwała.(dla niewiedzących o co biega: pokłóciłam się z nią i od ponad 2 dni się nie odzywamy). dobra spytała czy głodna jestem. ja że zaraz przyjdę. i myślę co ją do tego skłoniło. ale dobra. nie będę się kłóciła. odezwała się to w sumie też dobrze. bo zamierzam sobie kurtkę na zimę kupić i te sprawy. to dla mnie korzystnie.
potem zamierzałam posprzątać pokój. ale jak to u mnie w zwyczaju skończyło się na zmianie pościeli i uprzątnięcia jakiś pierdołów. i tyle. wiem . jestem leniem. może jutro dokończę..
oglądałam pamiętniki wampirów. 5 bodajże odcinek seria 3. tak wiem. jestem maniaczką wampirów. zmierzch i tego typu sprawy.
obżarłam się słodyczami. eh. miałam się odchudzać. tak to u mnie zawsze jest.. odchudzanie..
wiem to co tu pisze nie jest ciekawe. może jutro będzie lepiej ? ;) czekam czekam na ciekawsze rzeczy w moim życiu. z niecierpliwością.
także idę się wykąpać bo jutro o 10 próba. poczytam i spać.
to na razie moje biedroneczki ;p papa ;*


**Emocje są głupie . Raz są, raz ich nie ma . Robią w człowieku zamieszane, a poźniej w jednej sekundzie znikają bez śladu .
f2f08d67b1b71cf1938f85e.jpeg
Tagi: ?
14.10.2011 o godz. 21:56
Aria
My fucking perfect life
Skąd: Daaleko ;)
O mnie: chude, wredne, wścibskie metr siedemdziesiąt jeden zwykłego skurwysyństwa , zakochane, zielonokookie , lubiące tymbarka i te kapselki , czasem mające wyjebane na cały świat ♥
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 11 godzin 13 minut
  • Napisanych notek: 8
  • Komentował: 3 razy
  • Zebranych komentarzy: 9
  • Ostatni wpis: 13.02.12, 21:43
  • Wpis średnio co: 54 dni
  • Profil odwiedzono: 2706 razy
  • Ilość avatarów: 3
  • Ilość zdjęć: 8
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 29
  • Ostatnie logowanie: 05.05.12, 17:34
  • Ostatnio odwiedzili: SchwarzEngel, Niedzisiejsza, MalaMi95, renifer, Semi, Blondie, KuroNeko, Julia1987, lily, rightnext2you